Wywiad z prof. dr. hab. n. med. Janem Zielińskim

© Borgis - Medycyna Rodzinna 2/2002, s. 101-104

Prof. dr hab. n. med. Jan Zieliński – ginekolog-onkolog, położnik, 
Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej, 
Konsultant Kliniki Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie
Panie Profesorze, Polska jest krajem o jednym z najwyższych wskaźników umieralności na raka szyjki macicy. Tymczasem ponad 80% chorych można byłoby całkowicie wyleczyć, gdyby nowotwór został wykryty odpowiednio wcześnie. Jaka może być rola lekarza rodzinnego w zmniejszeniu alarmujących wskaźników umieralności na raka szyjki macicy?
Lekarz rodzinny pracuje na „pierwszej linii”- ma regularny kontakt z pacjentką, zna jej środowisko i sytuację życiową – to wszystko sprawia, że może odegrać zasadniczą rolę w profilaktyce raka szyjki macicy. Lekarz pierwszego kontaktu musi mieć wiedzę – o patogenezie, o profilaktyce, o leczeniu, ale chcę podkreślić, że musi także wiedzieć w jaki sposób zachować się, jakie przyjąć formy oddziaływania na pacjenta. Te umiejętności lekarza rodzinnego mogą przyczynić się do zwiększenia wykrywalności wczesnych, nie zaawansowanych form nowotworów i zmniejszenia umieralności na raka szyjki macicy, która w Polsce jest przejmująco wysoka.
Najważniejsze zadanie lekarza rodzinnego to wyjaśniać, edukować, uświadamiać kobiety, dlaczego tak ważną rzeczą jest regularne wykonywanie badań cytologicznych. Jeżeli lekarz pierwszego kontaktu nie będzie odpowiednio przygotowany do prowadzenia takich rozmów, jeżeli będzie mówił bardzo „uczenie”, używając naukowych określeń medycznych, niezrozumiałych dla pacjentki, nie przekona jej do podjęcia działań profilaktycznych.
Najczęściej kobieta przychodzi do swojego lekarza z problemami innymi niż ginekologiczne – przychodzi po poradę, często dotyczącą nie jej samej ale jej bliskich – matki, ojca, dziecka czy męża. Lekarz pierwszego kontaktu musi mieć umiejętność kontaktu z pacjentką i musi pamiętać, że problem raka szyjki macicy jest niezwykle ważnym problemem społecznym. Spytanie pacjentki: Czy Pani miała wykonywaną cytologię – i kiedy ostatnio? – nie zabierze lekarzowi wiele czasu a może być istotne dla pacjentki. Jeżeli kobieta przyzna, że nie wykonuje tego badania – musi się pojawić pytanie „dlaczego”? Nie zawsze jest to pytanie chętnie przyjmowane przez pacjentkę. I tu trzeba umiejętnie przekonywać, przedstawiać argumenty a nie karcić! Kobieta nie powinna mieć poczucia winy ale być zmotywowana do wykonania tego badania.
Na konferencji zorganizowanej w Klinice Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych, kierujący nią obecnie doc. Mariusz Bidziński wskazywał czynniki psychologiczne a także społeczne, które powodują, że część kobiet unika wizyt u ginekologa i regularnych badań. Decyduje wstyd, lęk przed badaniem a także przed jego wynikiem. Jak lekarz rodzinny, który dobrze zna pacjentkę i jej sytuację, może przekonać ją o konieczności regularnych badań cytologicznych? Jakie środki perswazji może zastosować?
Przede wszystkim argumenty. Dużą rolę odgrywa tu doświadczenie i zaangażowanie lekarza, wiele zależy od jego postawy. Lekarz, który kocha swój zawód – kocha swoich pacjentów, jest dla nich kimś bliskim i życzliwym. Ważne jest aby w kontakcie z pacjentką nie wykazywać zniecierpliwienia – to bywa bardzo trudne, ale w czasie tych ważnych rozmów warto wykazać się cierpliwością, życzliwością, spokojem i zrozumieniem pacjentki. Tego trzeba się uczyć! Lekarze pierwszego kontaktu, którzy przez wiele lat pracują na tej „pierwszej linii” są tu bardziej doświadczeni niż ja, pracując całe życie w klinice, z chorymi z rozpoznanym rakiem.
Warto zwrócić uwagę, że ogólne zaniedbanie zdrowotne a także higieniczne przeważnie koreluje z zaniedbaniem ginekologicznym. Jest pewna grupa ludzi, którzy nie dbają o swoje zdrowie. Rak szyjki macicy jest spotykany częściej u kobiet o niskim poziomie socjalnym, nie przestrzegających higieny osobistej, nie przestrzegających zaleceń dotyczących profilaktyki. Tutaj rola lekarzy pierwszego kontaktu jest ogromna.
Aby skutecznie prowadzić mozolną pracę profilaktyczną z pacjentką, trzeba przede wszystkim zdobyć jej zaufanie. Kobieta jest wrażliwą osobą. Szczególnie w mniejszych ośrodkach bywa obserwowana i kontrolowana przez środowisko. O ile zdarza się, że kobieta wstępuje do sąsiadki i mówi: „Jadziu, idę do kościoła, czy chcesz iść ze mną?” – o tyle niezwykle rzadko – jeśli w ogóle – zaproponuje wspólną wyprawę do ginekologa. Bywa, że wizyta u ginekologa wywołuje wręcz nieprzychylne komentarze. Lekarz musi uwzględnić ten aspekt życia społecznego – to trudne ale konieczne zadanie. Niezwykle ważne są tu zasady zachowania tajemnicy lekarskiej. Istotna jest także praca z bliskimi kobiety, szczególnie z partnerem, którego kobieta często chroni przed swoimi problemami.
Zdobycie zaufania pacjentki wymaga czasu. Kobieta na pierwszym spotkaniu z lekarzem nie powie o wszystkim, ale potraf

To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.