Bezpośredni pomiar ciśnienia tętniczego krwi w tętnicy promieniowej – wiarygodność pomiaru w wybranych stanach klinicznych
© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 2/2002, s. 131-134
Ewa Kucewicz1, Bronisław Czech2, Grzegorz Juszczyk1, Sebastian Pawlak2, Grzegorz Szapiel2, Sławomir Czaban1, Andrzej Siemiątkowski1
Monitorowanie ciśnienia tętniczego krwi metodą nieinwazyjną jest łatwe technicznie, w wielu sytuacjach klinicznych dokładne i nie niesie ze sobą ryzyka infekcji. Ma jednak pewne niedogodności. Przedłużające się i częste pompowanie mankietu może spowodować niedokrwienie tkanek i uszkodzenie nerwów. Pośrednia metoda nie pozwala także na zobrazowanie krzywej ciśnienia tętniczego. U chorych z zaburzeniami przewodnictwa i rytmu serca, zmianami miażdżycowymi w tętnicach obwodowych, pomiar ciśnienia z użyciem mankietu jest nieprecyzyjny i bywa opóźniony w stosunku do dynamicznie zmieniającego się stanu klinicznego.
Bezpośredni, wewnątrznaczyniowy pomiar jest „złotym standardem” monitorowania ciśnienia tętniczego krwi, do którego porównuje się wszystkie inne metody. Pacjenci z zaawansowanymi chorobami serca i układu krążenia poddawani różnego typu operacjom charakteryzują się w okresie okołooperacyjnym istotnymi wahaniami ciśnienia tętniczego krwi. Ta niestabilność ciśnienia jest wynikiem zmian objętości płynu wewnątrznaczyniowego, działania środków anestetycznych i manipulacji chirurgicznych. Monitorowanie bezpośrednie pozwala na obrazowanie krzywej ciśnienia tętniczego i oznaczanie jego wartości z każdego uderzenia serca. Możliwe jest także wielokrotne pobieranie próbek krwi do badań gazometrycznych. Analiza krzywej ciśnienia pozwala na uzyskanie dodatkowych informacji o stanie układu krążenia. Stopień nachylenia krzywej przedstawia stan kurczliwości serca. Korelacja ta nie jest specyficzna, ponieważ wzrost naczyniowych oporów obwodowych może także spowodować wzrost nachylenia tej krzywej. Monitorowanie ciśnienia tętniczego metodą krwawą, pozwala na wizualną ocenę konsekwencji hemodynamicznych zaburzeń rytmu serca. Różnica wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego może być brana pod uwagę przy ocenie stopnia wypełnienia łożyska naczyniowego i objętości wyrzutowej lewej komory serca. Stan hipowolemii potwierdza duża, związana z cyklem oddechowym zmienność krzywej ciśnienia.
Wskazania do inwazyjnego monitorowania ciśnienia tętniczego krwi są bardzo szerokie i obejmują chorych poddawanych zabiegom z użyciem krążenia pozaustrojowego, zabiegom na aorcie, w kontrolowanym podciśnieniu oraz chorych hospitalizowanych ze świeżym zawałem serca, we wstrząsie, z urazem wielonarządowym, wymagających leczenia katecholaminami lub kontrapulsacją wewnątrzaortalną, z nadciśnieniem płucnym, zatorowością płucną, z zaburzeniami metabolicznymi i elektrolitowymi oraz tych, u których pośredni pomiar ciśnienia ze względów technicznych nie jest możliwy do wykonania (chorobliwa otyłość) [1]. Jeżeli pomiar ciśnienia tętniczego krwi metodą bezpośrednią jest elementem monitorowania hemodynamicznego w czasie operacji, to decydujący wpływ na wybór naczynia do kaniulacji mają: rodzaj operacji, pozycja chorego w czasie zabiegu oraz informacje z wywiadu (przebyte operacje kończyn, incydenty zatorowe, miażdżyca zarostowa itd.). Z danych piśmiennictwa wynika, że dostępne kaniulacji są następujące tętnice: promieniowa, łokciowa, ramienna, pachowa, udowa, grzbietowa stopy i skroniowa.
W praktyce klinicznej najczęściej wykorzystywane są tętnice promieniowa i udowa (ponad 90% kaniulacji). Soderstrom i wsp. podjęli próbę oceny monitorowania ciśnienia u 203 pacjentów z urazem wielonarządowym, koncentrując się na porównaniu pomiaru z tętnic promieniowej i udowej [2]. Autorzy poddali analizie czas funkcjonowania pomiaru i powikłania wynikające z zastosowanej metody. Z pracy tej wynika, że kaniula udowa umożliwia pomiar około dwukrotnie dłużej niż promieniowa. Na taki wynik składa się kilka czynników. Cewnik zakładany do tętnicy udowej jest zwykle większego kalibru, samo naczynie ma także większą średnicę. Przepłukiwanie kaniuli umożliwia większy przepływ roztworu płuczącego co zabezpiecza ją przed tworzeniem się skrzepliny. Powikłania bakteryjne występują bardzo rzadko a ich częstość wzrasta wraz z przedłużeniem czasu utrzymywania cewnika w tętnicy powyżej 4 dni. W omawianej grupie wszyscy chorzy otrzymywali antybiotyki dożylnie. Powikłania niedokrwienne zanotowano tylko w grupie tętnicy promieniowej. Autorzy podkreślają, że jedynym słusznym postępowaniem w przypadku pojawienia się nawet subtelnych objawów niedokrwienia jest natychmiastowe usunięcie kaniuli. Na uwagę zasługuje fakt rozpoznania w dwóch przypadkach tętniaka rzekomego tętnicy promieniowej w kilka miesięcy po dekaniulacji, z koniecznością interwencji chirurgicznej. Innym powikłaniem jest krwawienie po usunięciu cewnika. Dwukrotnie w omawianej grupie przetoczono krew z powodu masywnego krwawienia, które wystąpiło po usunięciu kaniuli z tętnicy udowej. Jeden chory po usunięciu kaniuli wymagał rewizji chirurgicznej pachwiny z powodu narastającego krwiaka tej okolicy.
Wartość ciśnienia tętniczego krwi zmienia się w miarę przesuwania się fali ciśnieni
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.