Kilka refleksji na temat ziół i ziołolecznictwa
© Borgis - Postępy Fitoterapii 1/2013, s. 63-64
Błażej Kozłowski
Ziołolecznictwo ma nie tylko bardzo bogatą i chlubną przeszłość, ale z całą pewnością obiecującą przyszłość. Od dawna już przepowiadano upadek fitoterapii, w miarę rozwoju konwencjonalnej medycyny, gdy tymczasem ziołolecznictwo rozwija się coraz intensywniej i to w krajach najbardziej rozwiniętych gospodarczo: w Europie zdecydowanie najsilniejsze i najnowocześniejsze ziołolecznictwo jest w Niemczech, na świecie: w Chinach i Japonii.
Jeśli przyjmiemy jako ogólną definicję procesu, który nazywamy „leczeniem” jako: „pozytywne wpływanie na stan zdrowotny i wydolność organizmu, zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym”, to wg tej definicji ziołolecznictwo jest najpopularniejszą na świecie formą terapii w populacji ludzkiej. Z tego powodu, aby wpływać stymulująco na wydolność psychofizyczną w codziennej pracy, nasza światowa populacja wypija rocznie prawie 7 mln ton kawy. Wpływa ona dobroczynnie na organizm, gdyż „działa pobudzająco i orzeźwiająco, przyspiesza przemianę materii i zwiększa sprawność myślenia”. Zawiera przeciwutleniacze, które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników” (Wikipedia). O sile działania roślin dobrze świadczy przykład morfiny izolowanej z opium, czyli z mlecznej gęstej substancji wyciekającej z naciętych niedojrzałych makówek, natomiast negatywny przykład to siła działania alkaloidów muchomora sromotnikowego, który corocznie jeszcze zbiera śmiertelne żniwo i niekiedy tylko szybki przeszczep wątroby jest w stanie uratować życie chorego.
Medycyna, także na polu ziołolecznictwa, poczyniła i czyni bardzo duże postępy. Wystarczy otworzyć jakiekolwiek wydanie czasopisma naukowego z tego zakresu, aby się o tym przekonać. Na przykład w „Herba Polonica” z 2003 roku można znaleźć artykuł pod tytułem „Aktywność immunomodulująca in vitro ekstraktu metanolowo-wodnego, z owoców kolcowoju chińskiego (Luycium chinensis Mill.)”, a w Herba Polonica z 2012 roku artykuł pod tytułem „Molekularne mechanizmy regulacji enzymów CYP 1 fazy metabolizmu ksenobiotyków – leków syntetycznych i preparatów roślinnych”. To tylko pierwsze z brzegu przykłady daleko idącego postępu w badaniach ziół, głównie w zakresie farmakologii. Podobnie wygląda sytuacja z pozycjami książkowymi, np. wydana w tym roku monograf
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.