Czy zioła są naprawdę ´jadowite´?
© Borgis - Postępy Fitoterapii 1/2003, s. 37-39
Jerzy Alkiewicz
Ubiegłoroczne lato było długie i niezwykle upalne. Stąd sezon ogórkowy" rozpoczął się stosunkowo wcześnie i trwał długo. Wiadomo, że wtedy właśnie w prasie pojawiają się tytuły z dreszczem". Od wielu więc lat czytamy o potworach w jeziorach angielskich, o lądowaniach ufonautów i o wielu zjawiskach nadprzyrodzonych. Nic więc dziwnego, że i u nas pojawiają się tytuły wywołujące grozę i mrożące krew w żyłach" wiadomości. Jedną z nich był artykuł w moim ulubionym tygodniku Newsweek" (Nr 24 z 16 czerwca 2002, str. 76-80) pt. Jadowite zioła". Być może efekt merkantylny dla redakcji został osiągnięty, lecz skutki jego dla chorych były opłakane, bo u wielu z nich spowodowało utratę zaufania dla grupy leków roślinnych, które stosowali dotąd z dobrym dla siebie skutkiem. Wielu lekarzy różnych specjalności było i nadal jest zasypywanych pytaniami, czy to prawda, że wszystkie wymienione w artykule leki roślinne to naprawdę jadowite" i bardzo niebezpieczne dla chorych? Stąd temat ten wymaga rzeczowego wyjaśnienia, opartego na faktach a nie fantazji i powierzchownych wiadomościach.
Wiadomo od dawna, że produkty biologicznie czynne pochodzenia roślinnego były i są nadal pionierami do dalszych transformacji chemicznych i doskonałymi modelami dla nowych produktów syntetycznych. Znalezione w roślinach układy strukturalne były często modelem do syntez chemicznych nowych leków, które uznano za niezbędne w medycynie. Pojęcie niezbędny" zawarte jest w raporcie WHO z 1977 roku i dotyczy leków koniecznych w zabezpieczeniu zdrowia publicznego. Jako przykłady substancji izolowanych z roślin można wymienić: atropinę, kodeinę, kofeinę, digoksynę, morfinę, skopolaminę i wiele innych. Na podstawie danych historycznych można stwierdzić, że fitoterapia torowała drogę rozwoju farmakoterapii. Fitoterapia nie może być przeciwstawiana lekowi syntetycznemu, a razem z nim powinna być stosowana w klinice, wzajemnie się uzupełniając. Zgodnie z przepisami amerykańskiego Food and Drug Administration (FDA) metody badań przewidziane w celu dopuszczenia leku do obrotu są jednakowe zarówno dla leków syntetycznych, jak i fitoterapeutyków. Dlatego wiele dawniej stosowanych leków roślinnych nie jest obecnie dopuszczonych do lecznictwa.
W celu rozpowszechnienia naukowo udowodnionej fitoterapii tworzą się towarzystwa naukowe edukujące zarówno lekarzy, jak i chorych w zakresie nowoczesnej fitoterapii. Dlatego właśnie w 1990 roku utworzono ESCOP (European Scientific Cooperative for Phytotherapy). W Polsce również powstała Sekcja Fitoterapii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, która bardzo aktywnie szerzy wiedzę wśród lekarzy wielu specjalności na temat wskazań i przeciwwskazań klinicznych do stosowania leków pochodzenia roślinnego; rozpowszechnia także obserwacje kliniczne o ujawnionych działaniach niepożądanych.