Zioła w terapii wspomagającej leczenie cukrzycy

© Borgis - Postępy Fitoterapii 3/2006, s. 155-162

Elżbieta Rudkowska1, Andrzej Smutkiewicz2, Małgorzata Han-Marek3

Cukrzyca ( diabetes mellitus) jest schorzeniem metabolicznym o różnorakiej etiologii, charakteryzującym się przewlekłą hiperglikemią z zaburzeniami metabolizmu węglowodanów, tłuszczów i białek na skutek defektu wydzielania i/lub działania insuliny. Skutki cukrzycy obejmują przewlekłe uszkodzenie, dysfunkcję i niewydolność różnych narządów (1). Zmiany te powstają w wyniku obniżonego stężenia insuliny we krwi, bądź zmniejszonej wrażliwości komórek docelowych na działanie tego hormonu. Dobowe zapotrzebowanie dorosłego człowieka na insulinę wynosi około 50 j.m., co stanowi 20% całkowitej ilości hormonu zmagazynowanego w komórkach β trzustki (2).
Pierwsza szeroko przyjęta klasyfikacja cukrzycy została opublikowana przez WHO w 1980 roku i zmodyfikowana w 1985 roku (3). W 1980 roku Komitet Ekspertów zaproponował 2 główne typy cukrzycy i nazwy: „cukrzyca insulinozależna” – IDDM (lub typu 1) i „cukrzyca nieinsulinozależna” – NIDDM (lub typu 2). W raporcie z 1985 roku określenia „typ 1” i „typ 2” zostały pominięte, natomiast zachowano pojęcia IDDM i NIDDM oraz wprowadzono typ cukrzycy z niedożywienia – MRDM ( malnutrition-related diabetes mellitus). Klasyfikacja z 1985 roku została szeroko zaakceptowana i jest stosowana na całym świecie. Nowa klasyfikacja obejmuje zarówno stadia kliniczne, jak i typy etiologiczne cukrzycy i innych kategorii hiperglikemii (4). Stopniowanie kliniczne odzwierciedla fakt, że cukrzyca niezależnie od etiologii w swym naturalnym przebiegu przechodzi przez szereg stadiów klinicznych. Nie zaleca się używania określeń „cukrzyca insulinozależna” i „cukrzyca nieinsulinozależna” oraz ich akronimów, tj. „IDDM” i „NIDDM”. Powinno się ponownie wprowadzić do powszechnego użycia określenia cukrzyca „typ 1” i „typ 2” (5).
Cukrzyca typu 1 jest uwarunkowana immunologicznie i stanowi nieduży (ok. 10-15%) odsetek zachorowań. Choroba ma tło autoimmunologiczne, polegające na produkcji autoprzeciwciał skierowanych przeciwko: ICAs – komórkom β wysp trzustki, IAAs – insulinie, GAD65 – dekarboksylazie kwasu glutaminowego oraz IA-2 – fosfatazom tyrozynowym.
Ten typ cukrzycy jest uwarunkowany genetycznie i związany z układem zgodności tkankowej HLA. Autoprzeciwciała prowadzą do całkowitego zniszczenia komórek β trzustki, aczkolwiek u pewnej części chorych pozostaje resztkowa funkcja tych komórek wystarczająca, aby zapobiec kwasicy ketonowej. Ta postać cukrzycy występuje głównie u dzieci, ale może pojawiać się w każdym wieku. Chorzy na tę postać cukrzycy są skłonni także do innych chorób o podłożu autoimmunologicznym, np. choroby Gravesa-Basedowa, choroby Addisona, bielactwa, zapalenia tarczycy Hashimoto i niedokrwistości złośliwej.
Cukrzyca typu 2 występuje najczęściej w starszym wieku i jest związana przeważnie z otyłością, hyperlipidemią, nadciśnieniem tętniczym oraz hiperurykemią. W co piątym przypadku podejrzewa się jednak predyspozycje rodzinne. Na ten typ cukrzycy zapada co roku coraz więcej chorych, głównie w krajach wysoko rozwiniętych. Jak wspomniano wyżej, dużą rolę w rozwoju cukrzycy typu 2 przypisuje się otyłości – aż 80% chorych z 15% nadwagą cierpi na to schorzenie. W tym typie cukrzycy, w przeciwieństwie do poprzedniego, produkowana jest pewna ilość insuliny, co zapobiega rozwojowi kwasicy ketonowej (6, 7).
W wielu krajach uprzemysłowionych, zarówno w Europie jak i w Ameryce (Stany Zjednoczone) i w Japonii, cukrzyca typu 2 stanowi poważny problem – staje się chorobą cywilizacyjną. Co roku notuje się nowe przypadki tej choroby, a w Europie problem stał się tak poważny, że w 2005 roku rozpoczęto realizację międzynarodowego programu pod nazwą „Cukrzyca w Europie – zapobieganie przez zmianę stylu życia, aktywność fizyczną i interwencję żywieniową” (Diabetes in Europe – Prevention using Lifestyle, physical Activity and Nutritional intervention – DE-PLAN), koordynowanego przez prof. J. Tuomilehto z Instytutu Zdrowia Publicznego i Uniwersytetu w Helsinkach. Program ten jest obecnie finansowany przez Unię Europejską (2005-2008). Biorą w nim udział 22 ośrodki z 16 krajów europejskich: Austrii, Bułgarii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Jugosławii, Litwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Turcji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Z naszego kraju udział w programie DE-PLAN bierze jedynie Krakowski Program Prewencji Cukrzycy typu 2, Miażdżycy i Nadciśnienia – realizowany przez zespół Katedry i Kliniki Endokrynologii Collegium Majus Uniwersytetu Jagiellońskiego – oraz krakowskie jednostki Podstawowej Opieki Zdrowotnej w ramach programu „Zdrowy Kraków”, finansowane przez Urząd Miasta Krakowa.
Według danych WHO aktualna liczba chorych na cukrzycę na świecie wynosi 180 milionów i przewiduje się dalszy wzrost do ponad 300 milionów w 2025 roku. Wzrost ten dotyczy również Polski. Wieloośrodkowe Badania nad Epidemiologią Cukrzycy (WBEC), przeprowadzone w latach 1998-2000, wykazały jej występowanie u 5,2% osób po 35 roku życia (w ok. 50% to cukrzyca wcześniej nierozpoznana), co oznacza trzykrotny wzrost zachorowań w porównaniu z wynikami badania epidemiologicznego, przeprowadzonego we Wrocławiu w latach 1985-1986 (8).
Również wśród dzieci obserwuje się wzrost zachorowań na cukrzycę, szczególnie typu 1, na co wskazują europejskie badania epidemiologiczne. Z 10% zachorowań na ten typ cukrzycy, połowę stanowią dzieci poniżej 15 r.ż. Na podstawie danych polskich ośrodków diabetologicznych z lat 1992-1996 wykazano, że w roku 1992 na cukrzycę typu 1 zachorowało 770, a w 1996 roku 839 dzieci (9). Nieznana jest przy tym liczba osób z nierozpoznaną cukrzycą oraz ze stanami przedcukrzycowymi. W populacjach, w których nie prowadzi się badań przesiewowych, mija ok. 10 lat od początku choroby do jej rozpoznania (10). W tym czasie skrycie rozwijają się powikłania. Badania UK Prospective Diabetes Study – (UKPDS) wykazały, że u 8% chorych ze świeżo wykrytą cukrzycą rozpoznano choroby sercowo-naczyniowe, u 37% różne postaci retinopatii, 18% miało mikroalbuminurię, a 39% nadciśnienie tętnicze (11). W badaniu Screen-Pol, przeprowadzonym przez lekarzy pierwszego kontaktu w całej Polsce, wykazano, że w populacji liczącej ponad 27 tys. osób powyżej 45 roku życia, osoby z jawną cukrzycą stanowią aż 12,1%. Przy pomocy badań przesiewowych, dodatkowo u 2,4% populacji wykryto zaburzenia gospodarki węglowodanowej (1,2% – cukrzyca, 1,2% – nieprawidłowy wynik testu tolerancji glukozy) (1).
Mimo znacznego postępu w zakresie wczesnego rozpoznawania cukrzycy i jej leczenia, nadal istotny problem kliniczny i ekonomiczny stanowią przewlekłe powikłania. Jedną z zasadniczych przyczyn ich rozwoju jest zbyt późne wykrywanie zaburzeń gospodarki węglowodanowej (12).
Cukrzyca typu 2 została przez WHO włączona (wraz z otyłością, nadciśnieniem tętniczym, miażdżycą i chorobami nowotworowymi) do grupy chorób związanych z żywieniem, które łącznie odpowiadają za 70% ogólnej śmiertelności oraz generują bardzo wysokie koszty dla systemów ochrony zdrowia. Głównymi czynnikami ryzyka cukrzycy typu 2 są: mała aktywność fizyczna i otyłość. WHO w licznych dokumentach wzywa rządy państw członkowskich do podjęcia działań zapobiegawczych. Skuteczność programów zapobiegawczych znalazła potwierdzenie w badaniach prowadzonych w Finlandii (Diabetes Prevention Study) i USA (Diabetes Prevention Program).
W leczeniu różnych schorzeń, w tym również cukrzycy, dużą rolę odgrywa medycyna niekonwencjonalna, do której zalicza się ziołolecznictwo, oparte na tradycjach ludowych. Jedną z najstarszych metod leczenia jest Ayurveda – medycyna ajurwedyjska, wywodząca się ze starożytnych Indii. Jest to pierwszy w świecie system medyczny i filozoficzny. Ajurwedyjscy terapeuci skutecznie leczyli cukrzycę kombinacją ziół połączoną ze zmianą stylu życia (13, 14).
Medycyna konwencjonalna coraz częściej korzysta z tradycyjnych metod terapii oraz z wiedzy o ziołach gromadzonej przez lata. Wyrazem zainteresowania lekiem roślinnym jest zwiększenie liczby publikacji dotyczących badań fitochemicznych i związanych z nimi badań farmakologicznych, a w konsekwencji pojawianie się na rynku farmaceutycznym licznych oryginalnych specyfików roślinnych o udokumentowanych właściwościach leczniczych.
W cukrzycy typu 1 (insulinozależną) stosowanie surowców pochodzenia roślinnego jest mocno ograniczone, ponieważ substancje czynne musiałyby wykazywać działanie zbliżone do insuliny. W obecnym stanie wiedzy podobne działanie przypisuje się niewielu surowcom roślinnym.
Stosowanie przetworów roślinnych u chorych na cukrzycę typu 2 (nieinsulinozależną) ma większe znaczenie, gdyż rozwój i przebieg samej choroby jest odmienny. Prawdopodobnych mechanizmów działania roślinnych związków biologicznie czynnych w tym schorzeniu może być kilka: wpływ na zwiększenie wydzielania insuliny z komórek β wysp Langerhansa, poprawa tolerancji glukozy przez komórki organizmu poprzez wpływ na receptory dla insuliny, zwiększenie syntezy glikogenu oraz spowolnienie wchłaniania cukrów w przewodzie pokarmowym. Większości surowców roślinnych przypisuje się więcej niż jeden mechanizm działania hipoglikemicznego.
Oto kilka przykładów roślin budzących największe zainteresowanie naukowców poszukujących alternatywnych dróg zapobiegania oraz leczenia cukrzycy.
Trigonella foenum graecum L. – kozieradka pospolita
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.