Anestezjologia w Wielkopolsce

© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 2/2001

opracowanie: Witold Jurczyk i Marek Sikorski

Anestezjologia i intensywna terapia stała się specjalnością interdyscyplinarną, bo i taki jej rodowód: dentystyka, położnictwo i chirurgia. Wraz z tą ostatnią dyscypliną została zaliczona do nauk lekarskich i warunkując jej rozwój sama, na zasadzie sprzężenia zwrotnego, rozkwitła do tego stopnia, że w krótkim okresie stała się macierzą, z której wyrastają nowe kierunki działalności lekarskiej.
Anestezjologia rozwinęła się w naszym kraju wpierw w ośrodkach akademickich i obejmowała przede wszystkim czynności związane z przygotowaniem chorego do operacji, przeprowadzaniem znieczulenia ogólnego i miejscowego oraz z pooperacyjną nad nim opieką.
Wielkopolanie zaczęli swoją nowożytną erę znieczulenia zaledwie cztery miesiące po historycznym, pierwszym zastosowaniu eteru dwuetylowego jako środka anestetycznego. Odbyło się ono w Bostonie (USA) w dniu 14 października 1846 r.; w Polsce zastosował je w dniu 6 lutego 1847 r. poznaniak (ur. w 1801 r.), kierownik krakowskiej kliniki chirurgicznej profesor Ludwik Bierkowski. Zasłużony dla naszej ziemi Karol Marcinkowski biorący udział w 1830 r. w powstaniu listopadowym zastosował chyba po raz pierwszy na ziemiach polskich przetoczenie krwi rannym powstańcom. W tym czasie w Poznaniu w jego miejsce ordynatorem oddziału chirurgicznego i dyrektorem założonego w 1823 r. szpitala Sióstr Miłosierdzia (Szpital Przemienienia Pańskiego) został dr Józef Antoni Jagielski. W 1847 zastosował on do znieczulenia ogólnego po raz pierwszy w Poznaniu chloroform. Grono wybitnych chirurgów stanowili wówczas Teodor Teofil Matecki, Piotr Secki i Ignacy Zielewicz. W tym czasie systematycznie wzrastała w Poznaniu liczba operacji wykonywanych w znieczuleniu ogólnym.
Zasługą Mateckiego było nowoczesne spojrzenie na narkozę. Uważał on, że „zarówno podający narkozę jak i instrumentariusz muszą być lekarzami; pierwszy aby dostrzegł chorego, drugi zaś aby niemal w każdej chwili odgadywał myśli operatora i ciągłą był mu pomocą”.
Na Mateckim kończy się epoka poznańskiej chirurgii zapoczątkowana przez Karola Marcinkowskiego. Nowoczesną chirurgię w powstałym wielkim Księstwie Poznańskim zapoczątkował Ignacy Zielewicz (rodzina żony prof. Szulca). W 1877 r. założył on Szpital Dziecięcy Sióstr Miłosierdzia przy ul. Św. Józefa. Dzieci operowano w znieczuleniu chloroformem sposobem kroplowym otwartym. Pochlebne publikacje o korzystnym zastosowaniu eteru spowodowały, że dr Zielewicz zastosował ten anestetyk z powodzeniem u 50 chorych. Jednak chloroform dominował. Stosował go również kolejny wybitny chirurg poznański Tomasz Drobnik, uczeń Jana Mikulicza-Radeckiego. Obok wymienionych anestetyków do praktyki klinicznej wszedł chlorek etylu – stosowany zarówno do krótkotrwałych znieczuleń ogólnych jak i znieczuleń miejscowych. Po spostrzeżeniach klinicznych Klikowicza, polskiego lekarza praktykującego początkowo w Petersburgu, a potem profesora w Witebsku, profesor Heliodor Święcicki skonstruował w 1886 r. i zastosował w klinice aparat do znoszenia bólu porodowego za pomocą mieszaniny podtlenku azotu i tlenu.
Na przełomie XIX i XX wieku w Poznaniu praktykowało wielu uzdolnionych chirurgów, jak Józef Pomorski, Leon Mieczkowski, Eugeniusz Parczewski, Kazimierz Nowakowski i Ireneusz Wierzejewski. Ten ostatni podczas Powstania Wielkopolskiego awansowany do stopnia generała został szefem sanitarnym powstającej armii wielkopolskiej, zaś Kazimierz Nowakowski był komendantem Powstańczego Szpitala Wojskowego w Poznaniu. W szpitalach powstańczych stosowano do znieczulenia eter dwuetylowy, który podawano sposobem otwartym używając w tym celu maski Schimmelbuscha.
W dniu 7 maja 1919 r. utworzono Wszechnicę Piastowską (Uniwersytet Poznański). Nie było w nim Wydziału Lekarskiego, klinicystów zatrudniono bowiem w tym czasie w powstaniu. Dopiero w 1920 roku utworzono Wydział Lekarski, a w nim Klinikę Chirurgiczną, której kierownictwo powierzono wielkopolaninowi Profesorowi Antoniemu Juraszowi, wówczas dyrektorowi Szpitala św. Marii we Frankfurcie nad Menem. Przywiązywał on dużą uwagę do znieczulenia rdzeniowego. W 1932 r. wygłosił on podczas IX Międzynarodowego Kongresu Towarzystw Chirurgicznych referat o wynikach 3535 znieczuleń podpajęczynówkowych. Omówił też techniki dostępu do jamy ponadrdzeniowej na dowolnej wysokości.
Warto przy tej okazji podkreślić rolę, którą w rozwoju znieczulenia przewodowego odegrał nasz wielkopolski filozof i literat Stanisław Przybyszewski. Twórcą współczesnego znieczulenia przewodowego był jego przyjaciel Carl Ludwig Schleich, chirurg berliński. Uważał on opracowanie tego znieczulenia za swój największy sukces życiowy w czym jak pisze – „iskrą rozniecającą mnie był Stanisław Przybyszewski, jego wywody i znakomite rysunki anatomiczne”.
Nowoczesne znieczulenie w okresie 20-lecia międzywojennego rozwijało się w pięciu działających wówczas Katedrach Chirurgii Polskich Uniwersytetów m.in. w Poznaniu. Pojawiają się rozprawy doktorskie, poruszające zagadnienia znieczulenia. Jan Grantowicz z poznańskiej Kliniki Chirurgicznej przedstawia podczas XXVII Zjazdu Chirurgów Polskich w 1933 roku referat na temat wynalezienia przez prof. Wesse i zastosowania klinicznego przez prof. Killiana dożylnego ewipanu pt. „O narkozie dożylnej z zastosowaniem ewipanu natrium”.
W okresie międzywojennym poszukiwanym przez wybitnych wielkopolskich chirurgów narkotyzerem był profesor Paweł Gantkowski – humanista, popularyzator nauk medycznych i od 1901 r. wzięty lekarz poznański. Został powołany przez ówczesnego arcybiskupa Stablewskiego do poznańskiego Seminarium Duchownego na stanowisko docenta medycyny pastoralnej. Nie było prywatnej operacji w Poznaniu w polskiej praktyce lekarskiej, w której by nie dawał narkozy dr Gantkowski. Wspominał go ciepło nauczyciel jednego z nas prof. Dr Kazimierz Nowakowski, Ordynator Oddziału Chirurgicznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu.
Przerwane w okresie II wojny światowej kontakty naszego kraju ze światem spowodowały zahamowanie rozwoju metod znieczulenia na ziemiach polskich. Kontynuowane one były jednak w polskich szpitalach wojennych na zachodzie, głównie w utworzonej w 1941 r. polskiej szkole medycznej przy Uniwersytecie w Edynburgu. Był to Wydział Lekarski, który powstał na wniosek prof. dr Antoniego Jurasza, poznańskiego chirurga, który był jego dziekanem.
Po raz pierwszy w dziejach polskich struktur akademickich w skład Rady Wydziału wszedł dr Roman Reithar jako wykładowca anestezjologii. Był on absolwentem z 1933 r. poznańskiego wydziału lekarskiego i asystentem u prof. Jurasza. Polski Wydział Lekarski w Edynburgu kształcił w czasie wojny lekarzy wojskowych, którzy musieli posiąść sztukę prostych metod znieczulenia wykorzystywanych później na polach bitew. Taką czynność podczas bitwy pod Monte Cassino spełniał m.in. Olech Szczepski – późniejszy profesor pediatrii, dziekan i rektor poznański

To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.