Ocena kliniczna wypełnień kompozytowych założonych z użyciem samowytrawiającego systemu łączącego w zębach mlecznych
© Borgis - Nowa Stomatologia 4/2005, s. 202-208
Dorota Gajdzik-Plutecka1, Julia Guzek2, Kacper Kobryński2, Ewa Kołodziejska2, Anna Kuczyńska2, Małgorzata Pilch2
WSTĘP
W ostatnich latach na rynku stomatologicznym pojawiło się wiele różnych systemów łączących, określanych wspólną nazwą systemów samowytrawiających. Spośród ich zalet wymienić należy przede wszystkim:
– wytwarzanie dużych sił wiązania z wilgotną tkanką zębinową (1, 2),
– dokładne uszczelnienie kanalików zębinowych (3),
– eliminację nadwrażliwości pozabiegowej, a co za tym idzie, możliwość rezygnacji ze stosowania podkładów ochronnych (4, 5),
Natomiast do wad zaliczamy:
– słabsze siły wiązania ze szkliwem zęba w stosunku do systemów starszych generacji (5, 6),
– brak możliwości stosowania ich z materiałami chemoutwardzalnymi, w tym chemoutwardzalnymi kompozytami (2, 7).
Procedura aplikacji systemu samowytrawiającego jest czasowo krótsza i znacznie uproszczona. Jest też mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia kompleksu zębinowo-miazgowego (endodontium) poprzez popełnienie błędów takich jak nadmierne wytrawienie zębiny czy jej przesuszenie.
A te zalety nie są bez znaczenia, gdy na fotelu dentystycznym siedzi dziecko.
Biorąc jednak pod uwagę odmienną budowę anatomiczną i histologiczną zębów mlecznych i zębów stałych niedojrzałych stosunku do budowy zębów osób dorosłych (np. słabsza mineralizacja twardych tkanek zęba, większa zawartość struktur organicznych, większa wilgotność zębiny, szersze kanaliki zębinowe) pojawiaja się wątpliwości i obawy:
– czy są bezpieczne i nie będą negatywnie oddziaływać na kompleks miazgowo-zębinowy (endodontium) ww. zębów,
– czy siły wytwarzane przez samowytrawiające systemy łączące z tego typu twardymi tkankami zęba są wystarczająco duże, by zapewnić sukces kliniczny.
W piśmiennictwie większość doniesień dotyczących systemów samowytrawiających dotyczy badań in vitro (1, 6, 8, 9, 10, 11, 12, 13); nieliczne badań in vivo, ale krótkoterminowych i przeprowadzone głównie na uzębieniu pacjentów dorosłych (4, 5, 14, 15). Stąd narodził się pomysł własnych badań klinicznych na uzębieniu mlecznym, których wyniki przybliżą nam zapewne problematykę systemów samowytrawiających i możliwości ich stosowania w uzębieniu młodocianych.
CELE
Cele jakie sobie wyznaczyliśmy były następujące:
– Analiza przylegania brzeżnego wypełnień kompozytowych założonych z użyciem samowytrawiającego systemu łączącego oraz obserwacja zmian w nim zachodzących.
– Ocena reakcji miazgi leczonych zębów mlecznych w czasie tuż po założeniu wypełnienia, jak i w późniejszych okresach obserwacji.
– Zbadanie czy istnieje zależność pomiędzy głębokością ubytku wypełnionego materiałem kompozytowym założonym z użyciem samowytrawiającego systemu łączącego, a reakcją ze strony miazgi leczonych zębów.
MATERIAŁY I METODY
Do badań zakwalifikowano 35 dzieci w wieku 4-13 lat (średnia wieku wyniosła 8,5 roku), u których stwierdzono konieczność leczenia zachowawczego zębów mlecznych z powodu próchnicy. Dzieci zakwalifikowane do badań, selekcjonowane były pod względem współpracy i kontaktu z lekarzem. Łącznie wykonano 68 wypełnień z materiału złożonego Tetric Ceram z użyciem systemu samowytrawiającego AdheSE.
Wypełnienia zakładane były głównie w zębach trzonowych (87%) i w nielicznych przypadkach, tj. 13%, w kłach. 63% zębów leczonych było z powodu próchnicy głębokiej. Leczone ubytki należały do wszystkich klas wg. Blacka: klasa I-30 (44%), klasa I+II-26 (38%), klasa III-5 (7,5%), klasa V-7 (10,5%).
Wszystkie ubytki opracowywano w sposób tradycyjny, tzn. za pomocą wiertarki turbinowej i wierteł diamentowych oraz mikrosilnika i wierteł stalowych. Nie rezygnowano z makroretencji ubytków. Stosowano ukośne ścinanie krawędzi ubytków. Następnie, na tak przygotowane ubytki, aplikowano system wiążący AdheSE i wypełniano materiałem kompozytowym Tetric Ceram. Ubytki nie były zaopatrzone w podkłady, jak również pominięto tradycyjne wytrawianie szkliwa 37% kwasem fosforowym.
Leczone zęby poddane były badaniu chlorkiem etylu w dniu zabiegu oraz podczas późniejszych badań kontrolnych. Wynik reakcji miazgi zęba porównywano z reakcją miazgi zęba kontrolnego, którym najczęściej był ząb mleczny jednoimienny po przeciwnej stronie łuku zębowego, bez ubytków lub wypełnień. Jeśli brak było zęba kontrolnego lub nie spełniał on wyżej wymienionych kryteriów, dobierano inny ząb mleczny jednoimienny z innej ćwiartki uzębienia. Podczas badania chlorkiem etylu zwracano uwagę na to, czy występuje reakcja miazgi badanych zębów, a jeśli tak, to jaka jest intensywność odczuć pacjenta. Przyjęto 4-stopniową skalę natężenia reakcji miazgi na chlorek etylu:
– brak reakcji (brak jakichkolwiek odczuć),
– reakcja osłabiona (ząb reaguje bardzo słabo, w małym natężeniu),
– reakcja umiarkowana (wyraźne uczucie chłodu lub słaby ból tylko w chwili kontaktu zęba z chlorkiem etylu),
– reakcja wzmożona (silny ból lub reakcja przedłużona; ząb reaguje jeszcze kilka sekund lub dłużej po zakończeniu badania).
Pierwszą kontrolę kliniczną wypełnień przeprowadzono po jednym miesiącu od chwili założenia wypełnienia, a następne po 3, 6, 9 i 12 miesiącach. Podczas badań kontrolnych zbierano krótki wywiad z pacjentem i jego opiekunami, pytając o ewentualne dolegliwości ze strony leczonego zęba.
Następnie oglądano badany ząb. Analizowano stan przylegania brzeżnego wypełnienia. Za pomocą zgłębnika i lusterka sprawdzano, czy przejście wypełnienia w tkanki zęba jest gładkie. Jeśli nie było gładkie, określano jego charakter:
– stopień z nadmiarem wypełnienia,
– stopień z niedomiarem wypełnienia,
– brak szczelności brzeżnej (szczelina),
– obecność przebarwienia brzeżnego,
– obecność ognisk próchnicy wtórnej.
Zwracano również uwagę na stan tkanek otaczających badany ząb, badano reakcję ozębnej na perkusję i na
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.