Ultrasonografia w gastroenterologii
© Borgis - Nowa Medycyna 10/1999
Andrzej Rakoczy
Aby zrozumieć i docenić rolę ultrasonografii w gastroenterologii należy powrócić do końca lat 70. i przypomnieć sobie, jakimi narzędziami diagnostycznymi dysponowali w tych latach lekarze. Poza niezbędną wiedzą kliniczną korzystali głównie z badań biochemicznych, a w obrazowaniu narządów, klasyczną radiologią. Do tych ostatnich należały takie badania jak: zdjęcia RTG przeglądowe jamy brzusznej, badania przewodu pokarmowego z podaniem kontrastu doustnie lub we wlewie doodbytniczym, oraz w przypadku podejrzenia żółtaczki mechanicznej cholecysto lub cholangiografia. Tylko wysoko specjalistyczne ośrodki kliniczne dysponowały badaniami endoskopowymi a jeszcze trudniej dostępne były badania RTG naczyniowe. Często jedyną metodą diagnostyczną była laparatomia zwiadowcza, a weryfikującą badanie anatomopatologiczne.
Ostatnie dwie dekady XX wieku to prawdziwa rewolucja w medycynie dotycząca diagnostyki obrazowej, głównie za sprawą ultrasonografii (USG), tomografii komputerowej (TK), oraz magnetycznego rezonansu jądrowego (MR). Wszystkie trzy metody, aczkolwiek stosujące różne techniki fizyczne, mają wspólną cechę: przekrojowego, bezkrwawego obrazowania narządów wewnętrznych. Możliwym więc stał się wgląd do wnętrza wielu narządów do tej pory dostępnych dla oceny tylko podczas zabiegu operacyjnego lub badania pośmiertnego.
Tomografia komputerowa oraz rezonans magnetyczny są badaniami jeszcze stosunkowo trudno dostępnymi, głównie za sprawą kosztownej aparatury. Badaniem podstawowym, często badaniem pierwszego kontaktu z pacjentem, jest badanie ultrasonograficzne. Stało się tak z kilku powodów.
Po pierwsze badanie jest tanie. Praktycznie wydatki związane są z amortyzacją ceny aparatury ultrasonograficznej, która jest wielokrotnie mniejsza aniżeli TK i MR, oraz z minimalnymi kosztami eksploatacyjnymi takimi jak: zużycie prądu elektrycznego, oraz z materiałami dokumentującymi badanie (najczęściej papier do termoprintera).
Po drugie badanie stało się nadzwyczaj łatwo dostępne. W chwili obecnej wykonanie badania jamy brzusznej stało się łatwiejsze w dostępie aniżeli wykonanie np. klasycznych badań RTG (co ma swoje zalety, ale i minusy, lecz o tym później).
Po trzecie metoda ta jest nieinwazyjna, całkowicie bezpieczna dla pacjenta i badającego. Z tego powodu można je wielokrotnie powtarzać.
Badanie to posługujące się falami akustycznymi o częstotliwości od 2,5 MHz do 12 MHz wykorzystuje zjawisko częściowego odbicia fali ultradźwiękowej (echo) od tkanek miękkich. W nowoczesnej aparaturze ultrasonograficznej stosuje się głowice posiadające kilkaset kryształów piezoelektrycznych, które z częstotliwością 1000 impulsów na sekundę emitują wiązkę fal ultradźwiękowych oraz wychwytują ich odbite echa. Po wzmocnieniu i przetworzeniu w układzie elektronicznym aparatury, echa te ukazują się na monitorze aparatury ultrasonograficznej. Stosując kilkusetstopniową skalę szarości można rejestrować bardzo subtelne różnice właściwości akustycznych tkanek. Tkanka jednorodna w każdym swoim punkcie ma identyczne obrazowanie echa na ekranie monitora. Najmniejsze różnice w budowie narządu rejestruje się jako mniejsze lub większe odbicie echa w porównaniu do otoczenia. Dzięki temu rozróżnia się struktury tkankowe mieszczące się w dziesiątych częściach milimetra. Obrazy ultrasonograficzne są przekrojami wzdłuż płaszczyzny przyłożenia głowicy. Można je rejestrować statystycznie tak jak w badaniach TK i MR, lub dynamicznie tak jak na filmie. Ta ostatnia możliwość wyróżnia tę metodę w porównaniu do innych metod obrazowania, ponieważ jako jedyna jest w stanie ukazać obraz, np. wnętrza jamy brzusznej, w czasie rzeczywistym. Na ekranie monitora widoczna jest ruchomość oddechowa narządów wewnętrznych, perystaltyka przewodu pokarmowego, tętnienie naczyń oraz elastyczność i sprężystość tkanek. Dodatkowo niezwykle dynamiczny rozwój techniki ultrasonograficznej wykorzystującej zjawisko Dopplera pozwolił na równoczesne obrazowanie narządów z określaniem w ich naczyniach takich parametrów jak: prędkość, objętość i kierunek przepływu krwi (duplex Doppler). W nowoczesnej aparaturze możemy uwidocznić w kolorze kierunek przepływu krwi (color Doppler) i energię kinetyczną krwinek (power Doppler). Ta ostatnia możliwość pozwala ukazać przepływy tkankowe, co z kolei pomaga w różnicowaniu charakteru zmian ogniskowych. Do tych wszystkich pozytywów dochodzi możliwość wykonywania pod kontrolą USG przezskórnych zabiegów diagnostycznych i leczniczych takich jak: biopsja cienkoigłowa cytologiczna lub skrawkowa, drenaże torbieli, ropni, zbiorników płynu.
Teoretycznie badanie USG powinno być idealną metodą obrazowania. Niestety tak nie jest. Istnieją pewne ograniczenia. Pierwsze, natury czysto fizycznej, związane jest z „nieprzepuszczalnością” fal ultradźwiękowych przez gazy i kości. Eliminuje to możliwość badania płuc i znacznie utrudnia badanie jamy brzusznej u osoby z dużą ilością gazów w jelitach. Wprawdzie doświadczony lekarz wykonujący badania może zminimalizować ten ostatni problem, niemniej ma on duży wpływ na „czytelność” obrazu ultrasonograficznego i jest przyczyną wielu błędów interpretacyjnych. Największym jednak ograniczeniem metody jest uzależnienie wyniku badania od doświadczenia badającego. Z tego powodu wielu lekarzy mylnie uważa, że wynik badania jest związany z subiektywną oceną badającego. Faktycznie, żadna inna metoda diagnostyczna nie zależy w takim stopniu od badającego. O jego doświadczeniu decyduje nie tylko ilość przebadanych pacjentów, ale również technika badania, doświadczenie kliniczne, czas którym dysponuje w procesie badawczym, no i poczucie odpowiedzialności za wynik swojego badania. Pomimo dużej ilości błędnych wyników badań ultrasonograficznych, można stwierdzić, że metoda ta ma wielkie możliw
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.