Z praktyki lekarza rodzinnego
© Borgis - Medycyna Rodzinna 2/2000, s. 39-40
Mężczyzna 62-letni, Po upływie trzech tygodni od wykonanego zabiegu pacjent ponownie zaobserwował zwyżki temperatury, które, tak jak poprzednio, stopniowo narastały. Lekarz rodzinny skierował go do chirurga, podejrzewając powikłania pooperacyjne. Chirurg nie potwierdził tych podejrzeń, a w wykonanym kontrolnym USG jamy brzusznej nie stwierdzono żadnych zmian w loży po usuniętym pęcherzyku żółciowym. W wykonanych równocześnie badaniach dodatkowych w morfologii krwi stwierdzono nieznaczną niedokrwistość, leukocytozę 20,0 G/l z niewielkim przesunięciem w lewo w obrazie odsetkowym krwinek białych, podwyższone wartości OB> 100. Pozostałe badania dodatkowe bez zmian.
Ponieważ lekarz rodzinny doszedł do wniosku, że w tej sytuacji wyczerpał swoje możliwości diagnostyczne i terapeutyczne skierował pacjenta do szpitala ze wstępnym rozpoznaniem podejrzenia posocznicy.
Wprawdzie w tym momencie kończy się rola lekarza rodzinnego, ale jak pokazują inne funkcjonowania tej specjalności zainteresowanie dalszymi losami pacjenta jest możliwe, a nawet wskazane, pozwolę sobie wobec tego przedstawić Jego dalszą historię chociażby z tego powodu, że rozwiązanie tego problemu było dość zaskakujące.
Diagnostyka prowadzona na oddziale wewnętrznym zmierzała w kierunku ustalenia przyczyny utrzymujących się
To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.