fbpx

Niech wreszcie nie boli!

© Borgis - Nowa Medycyna 5/2002

Rozmowa z dr. n. med. Maciejem Hilgierem, prezesem Polskiego Towarzystwa Badania Bólu

– Wyraz „ból” pochodzi od łacińskiego słowa „poena”, co oznacza karę. Tę karę człowiek do dzisiaj przyjmuje z pokorą, chociaż od zawsze starał się ją złagodzić. W jaki sposób?
– W pradawnych czasach wierzono, że ból jest powodowany przez demony, albo że jest karą od bogów. By czcić bogów, wznoszono im świątynie. Kapłani używali zaklęć i ofiar jako leku na ból. „Złe moce” wysysane były „rurką bólu” i przenoszone na przedmioty martwe. Demony odstraszano zaklęciami, amuletami i czarami. Członkowie prymitywnych ludów zwracali się o pomoc do szamanów. Poza urokami i czarami, „lekarze” tych plemion używali do leczenia bólu gorąca, zimna, nacisku, masażu, trepanacji i ziół. Leczenie bólu zostało opisane na babilońskich tablicach glinianych, egipskim papirusie oraz pozostałościach antycznej Persji i Troi.
Egipski papirus, napisany w ok. 1550 roku p.n.e. wspomina leczenie „bólów w ciele” za pomocą mieszaniny piwa, jałowca i pszenicy, którą chory musiał połykać przez cztery dni. W starożytnych czasach jedną z popularnych metod leczenia bólu było korzystanie ze źródeł naturalnej elektryczności, z promieni drętwy, węgorza i elektrycznego zębacza (ryby z Nilu), których terapeutyczna rola została zapisana w płaskorzeźbach z egipskich grobowców. Grecy i Rzymianie również znali te ryby i używali elektroterapii, aby uśmierzać podagrę i ból głowy. Angielskie słowo narcotic – narkotyczny – pochodzi częściowo z greckiego słowa narke, co oznacza rybę powodującą zdrętwienie. Nawet dzisiaj, prymitywne plemiona używają elektrycznych ryb w celach leczniczych. Interesujące jest to, że prąd elektryczny produkowany przez te ryby jest taki sam – w zakresie napięcia i częstotliwości – jak ten, w który wyposażone są współczesne instrumenty do leczenia bólu, takie jak np. elektryczny przezskórny symulator nerwów.
Ciekawą techniką uśmierzania bólu, której używano już w okresie neolitycznym, jest trepanacja czaszki. Polega ona na wywierceniu dziury w czaszce, aby „uwolnić duchy”. Jeszcze dzisiaj niektóre plemiona dokonują trepanacji, która w ich przekonaniu, leczy ból głowy. Około 2600 lat p.n.e., Chińczycy zaczęli leczyć ból przy użyciu akupunktury. Technika ta stosowana jest także we współczesnej medycynie. Chińczycy wierzą, że praktycznie każdy znak lub symptom choroby można wyleczyć poprzez nakłuwanie skóry igłami, aby w ten sposób wyciągnąć nadmiar yin lub yang. Do leczenia bólu reumatycznego stosują do dziś dużo środków zawierających efedrynę, żeń-szeń i wierzbę.
– Zioła i rośliny o właściwościach leczniczych we wszystkich kulturach, także dzisiaj, używane są do uśmierzania bólu. W Babilonie używano ich do tego celu już 2250 lat przed narodzeniem Chrystusa. W„Odysei” Homer mówi, że Helena trojańska wrzuciła do wina, które pili, lek do uśpienia bólu...
– Rośliną najdłużej i najczęściej używaną do leczenia bólu był i jest mak, jego pochodna – opium, a następnie morfina, która została wyizolowana z opium w 1805 r. ido dziś np. stanowi indywidualne wyposażenie żołnierzy idących na wojnę. Wiek XIX to złoty wiek dla odkrycia nowych leków przeciwbólowych. Po raz pierwszy, dzięki użyciu eteru, operacje stały się bezbolesne. Mniej więcej w tym samym czasie, badano smołę wierząc, że zawiera ona nowe produkty medyczne. I rzeczywiście odkryto acetanilidę, prekursora paracetamolu. Acetanilida zdobyła popularność u schyłku XIX wieku, chociaż była bardzo toksyczna. Poszukiwanie leków o podobnych właściwościach przeciwbólowych co ten właśnie lek, ale mniejszej toksyczności doprowadziło w 1893 r. do odkrycia paracetamolu.To jest tylko fragment artykułu. Aby przeczytać całość, przejdź do Czytelni medycznej.